RSS
 

Archiwum - Czerwiec, 2016

Koktajl truskawkowy, czyli prosty sposób na świeże truskawki

26 cze

Koktajl ze świeżych truskawek króluje właściwie przez całą wiosnę… U nas jednak, ku licznym zdziwieniom, raczej sporadycznie – z racji tego, że do truskawek nie pałamy przesadnie gorącym uczuciem. Najczęściej truskawki lądują na naszych talerzach w towarzystwie makaronu, jogurtu i cynamonu. Ale jeśli mielibyśmy wybierać, to truskawki pojawiałyby się u nas jedynie zatopione w dobrym szampanie :) No, ale sezon truskawkowy bez choć jednego koktajlu, to wielka plama. Toteż parę razy musi się na przełomie maja i czerwca przydarzyć. A więc jest, ku wieczności – prawdziwie królewski koktajl truskawkowy na wypasie. W naszych ukochanych słoiczkach.
PS Wedle Jego życzenia – zawsze z porządną dawką kefiru i słodyczy w postaci cukru trzcinowego. Na zdrowie!

Koktajl ze świeżych truskawek

Składniki (na 2 porcje 400 ml):

* 400 ml kefiru
* 40 dag truskawek
* 1/2 łyżeczki cynamonu
* cukier trzcinowy (sypiemy do uzyskania odpowiedniego poziomu słodkości)
* opcjonalnie 2-4 kostki lodu

Przygotowanie:

Wszystkie składniki wrzucamy do melaksera (można wrzucić do miski i użyć blendera) i porządnie miksujemy.
Voila!

 

Burger śniadaniowy z jajkiem sadzonym i chrupiącym bekonem

19 cze

Chrupiące bułki na ciepło z warzywami, jajkiem sadzonym i chrupiącym bekonem – to efekt jednego z naszych porannych kompromisów. Gdy Ona chce ładnie i pysznie, a jemu wystarczy pysznie i konkretnie. To nasze pierwsze burgery z sadzonym jajem. Nie próbowaliśmy takich nawet „na mieście”, choć zdarzały się przepyszne bułki na ciepło z jajecznicą (np. w krakowskim CK Browar – tamtych kanapek nie da się zapomnieć). Nie sądziliśmy jednak, że jajko sadzone okaże się taką petardą. Z obawy, że żółtko spłynie nam w większości po palcach, przeciągnęliśmy je trochę dłużej, by nieco mocniej się ścięło. Ale następnym razem zaryzykujemy. W końcu jedzenie burgera = wielki bajzel na buziach i talerzach ;) Zgodnie stwierdziliśmy, że tę wersję burgerów moglibyśmy jeść codziennie. Na śniadanie, obiad i kolację. No, ale to buła jednak, i bekon, i… samo zło. Pyszne zło! Kto się nie skusi, niech żałuje. 

Burger z jajkiem sadzonym i chrupiącym bekonem

Składniki (Jej burger):

* ulubiona buła (tu: chrupiąca, ciemna „bułka ziemniaczana” z Almy)
* jajko sadzone (od wiejskiej kurki)
* plaster bekonu
* liść sałaty z babcinego ogródka
* duży plaster pomidora malinowego
* 4 krążki ogórka małosolnego
* posiekany koperek

Składniki (Jego burger):

* ulubiona buła (tu: chrupiąca, ciemna „bułka ziemniaczana” z Almy)
* jajko sadzone (od wiejskiej kurki)
* plaster bekonu
* majonez

Przygotowanie:

1. Bekon wrzucamy na rozgrzaną patelnię (bez tłuszczu, bo bekon sam w sobie tłusty jest :)).
2. Smażymy go z obu stron do chrupkości (pilnujemy, żeby się za bardzo nie pozwijał). Często przewracamy go z jeden na drugą stronę.
3. Przekładamy na ręcznik papierowy, aby usunąć nadmiar tłuszczu.
4. Wkładamy do rozgrzanego do 180 stopni piekarnika (papier do pieczenia) na ok. 5-7 minut. Wyciągamy i dajemy mu chwilkę wystygnąć.
5. Jeśli chcesz, aby Twoja bułeczka była chrupiąca, możesz ją włożyć na chwilkę do piekarnika razem z bekonem.
6. Przygotowujemy jajka sadzone.
7. Składamy naszego burgera: a więc, sałata, jajko sadzone, bekon, warzywa i majonez :)
Voila!

 
Komentarze (9)

Napisane w kategorii Bez kategorii, jajka, kanapki

 
 

  • Facebook