RSS
 

Archiwum dla kategorii ‘zwykle spod jego ręki’

Pikantne kotlety mielone z czerwoną papryką i żółtym serem

26 lis

Dziś weekendowa rozpusta. Bo gdy ON staje przy garach, nie może być przecież inaczej. W takie dni, jak dziś, nasi sąsiedzi muszą nas nie lubić. Dziś na przykład wydaliśmy od rana cztery dania główne (w tym dwa dla naszego dziecięcia :)), którymi pachnie nawet w windzie :D No cóż, czasem trzeba. Łapcie więc jeden z naszych dzisiejszych pomysłów – oto przepis na kotlety mielone z papryką, cebulką, czosnkiem i dużą dawką pikanterii. Od początku do końca Jego autorstwa. Ona mogła tylko stać z boku i przeskakiwać z nóżki na nóżkę, żeby ich wreszcie spróbować. Są niezwykle miękkie, a podane w bułce z dodatkiem ogórka, ketchupu i majonezu – są po prostu rozkoszą dla podniebienia. Z przyczyn oczywistych wersja w bułce nie zdążyła zapozować do zdjęcia.

Składniki (na 4 szt.):

* 300 g mięsa wołowego mielonego
* 1/2 czerwonej papryki
* 1 cebula
* 3 ząbki czosnku
* 1 łyżka sosu sojowego Tamari
* 1 łyżka sosu Worcester
* 3 łyżki sera żółtego
* 3 łyżki bułki tartej
* 1 kieliszek wody
* 4 łyżki oleju rzepakowego
* przyprawy: sól, pieprz, ostra papryka

Przygotowanie:

1. Paprykę, ser żółty, cebulę i czosnek kroimy w drobną kostkę.
2. Paprykę, cebulę i czosnek podsmażamy 3 minuty na łyżce oleju rzepakowego.
3. Mięso, ser żółty i podsmażone warzywa przekładamy do miski.
4. Dodajemy 2 łyżki bułki tartej, sosy, wodę i przyprawy. Wszystko dobrze mieszamy.

5. Formujemy 4 duże, niezbyt grube kotlety.
6. Posypujemy je odrobiną bułki tartej.
7. Smażymy na złoty kolor na oleju rzepakowym (ok. 3 minuty z każdej strony).

Uwaga: Aby uzyskać pożądany efekt, kotlety smażymy pojedynczo na niezbyt dużym ogniu, dociskając je czymś ciężkim, np. miską lub drugą patelnią oddzieloną od kotletów papierem do pieczenia.

Kotlety możemy podawać tradycyjnie z kaszą lub ziemniakami i ulubioną surówką lub jako burgery, podając je w bułce, z plasterkami świeżego lub kiszonego ogórka, keczupem i majonezem.

Kotlety mielone z majonezem

 

Twist pizza bolognese na cieście francuskim

26 sty

Pizza na cieście francuskim, czyli bardzo przyjemna alternatywa dla tradycyjnej pizzy. To kolejny przepis podpatrzony na #Tasty. Przez nas „podkręcony” oczywiście. A właściwie przez Niego, bo to On przygotował to cudo od początku do końca, a Jej w udziale pozostało pstryknięcie kilku zdjęć. To miła, chrupiąca przekąska dla czterech osób lub pełne i sycące danie dla dwóch :)  Z delikatnym wnętrzem w wersji bolognese robi wrażenie na gościach – sprawdziliśmy! Choć jakość zdjęć niestety nie powala – efekt „sesji  na szybko” wieczorową porą.
Do środka można oczywiście dodać całkiem inne składniki, byle farsz nie „puścił” zbyt wielu soków, bo pizza zwyczajnie klapnie. Jeśli sosy – to te gęste, jeśli warzywa – uważajmy z ich ilością. Smacznego!

Pizza na cieście francuskim

Składniki:

* 2 kawałki ciasta francuskiego
* tarty ser żółty
* roztrzepane jajko
* 30 dag mielonej wołowiny
* 1 drobno posiekana cebula
* rozgnieciony ząbek czosnku
* 300 g pulpy pomidorowej (lub innego gęstego sosu pomidorowego)
* 2 łyżki oliwy extra virgin
* sól, pieprz chili

Pizza na cieście francuskim

Przygotowanie sosu bolognese:

1. Cebulę i czosnek podsmażamy chwilę na rozgrzanej oliwie. Dodajemy mięso, przyprawy – całość mieszamy i dusimy pod przykryciem ok. 15 minut.
2. Dodajemy sos pomidorowy i dusimy jeszcze chwilę pod przykryciem.

Przygotowanie pizzy:

1. Oba kawałki ciasta francuskiego wykładamy na papier do pieczenia. Kładziemy na nich wybrany talerz (okrągły lub owalny jak u nas) i wycinamy odpowiedni kształt.  Resztę ciasta usuwamy z blachy. Spód ciasta zostawiamy na blasze, drugi odkładamy.
Pizza na cieście francuskim
2. Na spód ciasta nakładamy wołowinę z sosem pomidorowym, a następnie ser żółty.

Pizza na cieście francuskimTwist pizza
3. Przykrywamy drugim kawałkiem ciasta.
Na środku stawiamy szklankę i nożem nacinamy trójkąty – aż po brzegi ciasta. Pizza na cieście francuskim
4. Każdy wycięty kawałek bierzemy w dłoń i skręcamy go.
Pizza na cieście francuskimPizza na cieście francuskim
5. Odpowiednim pędzlem smarujemy całość roztrzepanym jajkiem.

Pizza na cieście francuskim

6. Pieczemy ok 25 minut w 200 °C.
Voila!

Pizza na cieście francuskim

Pizza na cieście francuskim

Pizza na cieście francuskim

 

Soczyste burgery z sosem barbecue

12 lip

Nasza codzienność to w ostatnich miesiącach tak szybkie tempo, że brakuje czasu, by uchwycić to, co czasem udaje nam się wyczarować na naszych talerzach. Choć na długie i skomplikowane gotowanie nie ma w tej chwili miejsca, w takie dni jak dziś (a przez ostatnie pół roku można je policzyć na palcach jednej ręki), pozwalamy sobie na odrobinę szaleństwa przy kuchence. Dziś inspiracja wprost od Gordona Ramsey’a. Pyszne, soczyste burgery w towarzystwie młodych ziemniaczków, marchewki i groszku – baardzo lubimy :)

Burgery w sosie barbecue

Składniki (na 6 małych burgerów):

* ok. 35 dag mielonej polędwicy wołowej
* 3 plastry wędzonego boczku
* szalotka
* przyprawy: papryka słodka, sól, pieprz

Sos:

* biała cebula
* ząbek czosnku
* 2 łyżki sosu worcester
* łyżka sosu sojowego
* 4 łyżeczki cukru trzcinowego
* łyżka oliwy extra virgin
* ketchup (według uznania)
* przyprawy: papryka słodka i ostra, sól, pieprz

Burgery w sosie barbecue

Przygotowanie (burgery):

1. Wołowinę przekładamy do miski, dodajemy odrobinę soli i pieprzu.
2. Boczek kroimy w kostkę i podsmażamy na kilku kroplach oliwy wraz z posiekaną szalotką. Przyprawiamy ostrą papryką.
3. Boczek przekładamy na ręcznik papierowy i osączamy z nadmiaru tłuszczu, a następnie dokładnie mieszamy z wołowiną.
4. Formujemy kotleciki i smażymy je, przewracając co jakiś czas, na oliwie (pamiętajmy, by kilka razy oblać burgery oliwą, na której się smażą).
5. Wkładamy wraz z patelnią (jeśli jest przystosowana) na 3 minuty do rozgrzanego do 180 stopni piekarnika. Po wyjęciu dajemy im jeszcze chwilkę odpocząć.

Sos:

1. Cebulę i czosnek kroimy w drobną kostkę. Podsmażamy na oliwie.
2. Dodajemy cukier i mieszamy, by lekko skarmelizować cebulkę.
3. Dodajemy sól, pieprz i paprykę.
4. Dolewamy odrobinę wody, sos worcester i ketchup – tego ostatniego tyle, aby uzyskać pożądaną konsystencję sosu.

Voila! :)

Burgery w sosie barbecue

 

Naleśniki po meksykańsku

18 sty

Weekend i niesprzyjająca aura to zdecydowanie sprzyjające warunki do wspólnego gotowania. A gdy On ma sporo wolnego czasu i energii, wymyśla wiele cudowności, a przy kuchence jest w stanie stać naprawdę długo. Ten weekend należał do naleśników po meksykańsku. Farsz jest bardzo zbliżony do tradycyjnego burrito – nie zabrakło w nim soczystej wołowiny, pasty fasolowej, pomidorów, kukurydzy czy ryżu. Nie użyliśmy do nich  jednak gotowej tortilli, lecz przygotowaliśmy tradycyjne naleśniki, które na końcu wylądowały na patelni grillowej, dzięki czemu ich wierzch zrobił się bardzo chrupiący. Naleśniki wymagają nieco pracy, dlatego poszczególne składniki farszu można przygotować wcześniej, przechowywać je w lodówce, a gdy mamy ochotę na coś pysznego, wystarczy złożyć naleśnika i odgrzać go pod przykryciem na wspomnianym grillu. 

Naleśniki po meksykańsku

Składniki (na 10 naleśników):

Farsz:

* 200 g ryżu z orientalną nutką – ugotowanego wg tego przepisu
* 400 g mielonej wołowiny
* 400 g pomidorów z puszki (+ 1/2 pomidora, który został nam z pasty fasolowej)
* 150 g kukurydzy z puszki
* 2 małe cebulki (biała i czerwona)
* 1 ząbek czosnku
* 1 łyżeczka ostrej papryki lub chilli w proszku
* 2 łyżki sosu Worcester
* 1 łyżka sosu sojowego (jasnego)
* szczypta pieprzu
* 2 łyżki oliwy extra virgin
* 100 g startego sera żółtego
* 150 g śmietany 18%

Farsz do naleśników

Składniki farszu do naleśników po meksykańsku

Pasta fasolowa:

* 250 g fasoli z puszki
* 100 ml wody mineralnej
* 1/2 pomidora
* 2 ząbki czosnku
* szczypta sól
* szczypta chilli w proszku
* łyżeczka oliwy extra virgin

Naleśniki:

* 500 g mąki pszennej
* 500 ml mleka 2%
* 250 ml wody gazowanej
* 2 szczypty soli i pieprzu
* olej do smażenia

Naleśniki po meksykańsku

Przygotowanie:

Smażenie naleśników:

1. W misce mieszamy ze sobą składniki ciasta – ma powstać gładka masa bez grudek.
2. Na patelni rozgrzewamy pół łyżeczki oleju, chochelką nabieramy ciasto i wylewamy na środek patelni.
3. Obracając patelnię, staramy się równomiernie rozlać ciasto na całej jej powierzchni. Smażymy po jednej stronie, co jakiś czas ruszając energicznie patelnią. Gdy po kilku minutach naleśnik dobrze się odklei, możemy go przerzucić na drugą stronę.
4. Smażymy tak, aby na powierzchni naleśnika powstały lekko brązowe plamki.

Pasta fasolowa:

1. Fasolę odsączamy, pomidora kroimy w kostkę, czosnek drobno siekamy.
2. Na patelni rozgrzewamy oliwę, wrzucamy czosnek, przyprawiamy chilli, solą i chwilę podsmażamy.
3. Dodajemy wodę, fasolę i gotujemy 10-15 minut, aż odparuje cała woda. Przekładamy do wysokiej miseczki.
4. Na tej samej patelni podsmażamy pokrojonego w kostkę pomidora i dodajemy do fasoli. Całość miksujemy (np. blenderem) na gładką masę.

Przyrządzanie pasty fasolowej do naleśników

Przyrządzanie pasty fasolowej

Farsz:

1. Cebulki i czosnek drobno siekamy. Na patelni rozgrzewamy oliwę i wrzucamy na nią cebulkę wraz z czosnkiem. Gdy cebulka się zeszkli, przyprawiamy ostrą papryką (lub chilli), mieszamy i dodajemy wołowinę.
2. Całość solimy, dodajemy sos Worcester, sos sojowy, pieprz i mieszając, obsmażamy całość 10 minut na dość dużym ogniu (aby wyparowała cała woda).
3. Dodajemy pomidory i znów smażymy do odparowania wody. Dodajemy odsączoną kukurydzę, dusimy jeszcze chwilkę pod przykryciem i odstawiamy.
4. Ryż przyrządzamy według przepisu na ryż z orientalną nutką i odstawiamy.

Farsz do naleśników

Składanie naleśników:

1. Wierzch rozłożonego naleśnika smarujemy czubatą łyżką pasty fasolowej.
2. Następnie rozkładamy równo 2 łyżki ryżu i 2 łyżki farszu mięsnego
3. Na końcu dodajemy płaską łyżkę śmietany i zawijamy naleśnika.
4. Gotowe naleśniki kładziemy na rozgrzanej suchej patelni i podgrzewamy kilka minut na małym ogniu pod przykryciem, by całość była gorąca.

Jak składać naleśniki po meksykańsku

Składanie naleśników po meksykańsku

 

Gołąbki z mięsem w sosie pomidorowym – z kaszą jaglaną lub ryżem

20 lis

Gołąbki z czerwoną kapustą, które od początku do końca są Jego dziełem, zagościły u nas po raz pierwszy. Pojawiło się także kilka z białą, by sprawdzić różnicę między nimi – i zgodnie przyznajemy, że gołąbki z czerwoną kapustą są o wiele smaczniejsze – przede wszystkim słodsze i delikatniejsze, a w połączeniu z kaszą jaglaną po prostu rozpływają się w ustach. Co ciekawe, te z kaszą dłużej pozostają gorące, mimo że te tradycyjne gołąbki z ryżem mają bardziej zwartą strukturę. Warto wypróbować kilka wersji i wybrać swoją ulubioną – albo przygotować cały gar mieszanych gołąbków i za każdym razem mieć niespodziankę na talerzu. Gołąbki obowiązkowo pojawiły się w towarzystwie sosu pomidorowego z gotowej passaty z dodatkiem tymianku. W sezonie można przygotować sos na bazie świeżych pomidorów – szkoda, że warunki nie sprzyjają ;) 

Gołąbki z czerwonej i białej kapusty

Składniki (na 16 sztuk):

* 1 kg mielonej wołowiny
* po 220 g kaszy jaglanej i ryżu
* po 8 liści czerwonej i białej kapusty (opcjonalnie 4 dodatkowe na wyłożenie garnka)
* 1 duża cebula
* 150 g bułki tartej
* 1,5-2 l bulionu warzywno-drobiowego
* 700 g gotowej passaty pomidorowej (dodatkowo opcjonalnie mały słoiczek koncentratu)
* tymianek suszony
* papryka słodka i ostra w proszku
* sól, pieprz
* opcjonalnie: gałązka świeżego kopru lub tymianku

Gołąbki z kaszą jaglaną i ryżem

Przygotowanie:

1. Ryż i kaszę gotujemy na sypko, po czym przelewamy zimną wodą na sitku i studzimy. Cebulę kroimy w drobniutką kostkę.
2. Mięso, cebulę i bułkę tartą dzielimy na pół i przekładamy do 2 misek. Do jednej wrzucamy ryż, do drugiej kaszę. Przyprawiamy solą i pieprzem – mieszamy i odstawiamy.
3. Liście kapusty obgotowujemy (najlepiej oddzielnie) przez ok. 10-15 minut w lekko osolonej i zakwaszonej wodzie – tak, aby nie były zbyt twarde, ale też zbyt miękkie, gdyż rozpadną się podczas zawijania.
4. Kapustę wyciągamy z wody i studzimy. Następnie formujemy rękoma porcje farszu i zawijamy gołąbki: liść kładziemy grubszą stroną do siebie, jak najbliżej grubszej strony kładziemy kulkę farszu, tak, by ta grubsza strona lekko na niego zachodziła, następnie boki kapusty zwijamy ciasno do środka i  zawijamy gołąbka do końca po jego długości.
5. Gołąbki układamy w dużym, szerokim garnku, a na jego dnie układamy 4 ugotowane liście kapusty, aby gołąbki nie przywarły. Zalewamy gorącym bulionem i gotujemy pod przykryciem ok. 1 godzinę – do momentu, aż kapusta będzie całkiem miękka.

Gołąbki z czerwonej i białej kapusty
Przygotowanie sosu:
- sos możemy podawać razem z gołąbkami lub oddzielnie -

1. Jeśli oddzielnie: bulion, w którym gotowały się gołąbki, przelewamy do mniejszego garnka, dodajemy passatę pomidorową (i ewentualnie koncentrat), przyprawiamy tymiankiem, pieprzem i papryką. Gotujemy pod przykryciem 10 minut. Sos podajemy gorący w dzbanuszku lub miseczce tuż przed podaniem.
2. Jeśli oddzielnie: gotowy sos przekładamy do garnka z gołąbkami i dusimy kilka minut, pod przykryciem, poruszając od czasu do czasu garnkiem – by sos dotarł do każdego gołąbka.

Voila!

Gołąbki z czerwonej i białej kapusty

 

Gołąbki z czerwonej i białej kapusty

 

Chrupiące grzanki z chorizo i salsą z pomidorów i czerwonej cebuli

24 lip

Jeśli macie właśnie ochotę na szybką, chrupiącą i wyrazistą przekąskę, proponujemy grzanki z pikantną kiełbaską chorizo. Ma mocny i zdecydowany smak, który lubimy łączyć, np. delikatnym i lekko kwaśnym smakiem pomidorów. Do tego koniecznie czosnek! I koniecznie polski ;)

Grzanki z chorizo i salsą pomidorowo-cebulową

Składniki (4 grzanki):

* 4 kromki pieczywa (może być także tostowe)
* kilka plastrów kiełbaski chorizo
* 2 średnie pomidory
* 1 mała cebula
* 1 ząbek czosnku
* 1 łyża oliwy z oliwek
* świeżo mielona sól i pieprz

Grzanki z chorizo

Przygotowanie:

1. Cebulę, czosnek kroimy w bardzo drobną kostkę.  Pomidory w nieco większą.
2. Na małej patelni podgrzewamy oliwę i podsmażamy na niej cebulkę z czosnkiem.
3. Dodajemy pomidory, przyprawiamy solą i pieprzem i podsmażamy, mieszając, do momentu zredukowania sosu.
4. Salsę przekładamy do miseczki, którą nakrywamy, a na patelnię wrzucamy na 2-3 minuty plastry chorizo.
4. Pieczywo grillujemy przez kilka minut (lub wrzucamy do tostera).
5. Na grzankach układamy ciepłą salsę i plastry chorizo.
6. Całość można dodatkowo przyprawić świeżo mielonym pieprzem. Voila!

Kanapki na ciepło z kiełbasą chorizo i salsą z warzyw

 

Zupa krem z pora z kurczakiem i curry

23 mar

Był czas, że zupa krem z pora królowała u nas co kilka dni. Chyba w końcu nam się nieco przejadła, bo w ostatnim czasie zupełnie obraziliśmy się na pora, mimo że tak go lubimy. Dziś po spacerze ona weszła do sklepu i gdy zobaczyła pięknego i naprawdę pokaźnego pora, nie mogła go tak zostawić na stoisku. W dodatku tak dawno nie mieliśmy okazji zjeść porządnej zupy krem, że postanowiliśmy ogłosić jej wielki powrót. Delikatna w smaku, świetna z kurczakiem lub indykiem. Do zupy możemy wykorzystać szybki wywar z warzyw i kurczaka, ale jeśli bardzo nam się spieszy, możemy użyć zwykłej wody i więcej przypraw.

Zupa krem z pora

Składniki:

* 1 litr wywaru z warzyw i kurczaka (tutaj przepis na bulion)
* duży por
* 3 małe ziemniaki
* 1/2 średniego selera
* 300 g jogurtu naturalnego 2%
* łyżka curry
* 1/4 łyżeczki imbiru
* 4 łyżki oliwy
* gałka muszkatołowa (opcjonalnie)
* sól, pieprz

Zupa krem z pora z kurczakiem i curry

Przygotowanie:

1.  Pora oczyszczamy i kroimy na cienkie plasterki. Ziemniaki, selera i cebulę – w drobną kostkę.
2. Warzywa wrzucamy do średniego garnka na rozgrzaną oliwę. Podsmażamy chwilę, mieszając.
3. Zmniejszamy ogień, przykrywamy i dusimy (można dolewać co jakiś czas odrobinę wody, aby warzywa nie przywarły). Wyciągamy i odkładamy kilka krążków pora – dodamy go już na talerzach.
4. Po ok. 10 minutach przyprawiamy łyżką curry, imbirem, solą i pieprzem. P
rzykrywamy i dusimy do całkowitej miękkości.
5.  Wlewamy bulion i całość doprowadzamy do wrzenia.
6.  Zestawiamy z ognia, nieco studzimy i miksujemy na gładką, jednolitą masę.
7. Dodajemy jogurt i raz jeszcze mieszamy.
8. Do każdej porcji zupy dodajmy kilka krążków pora, kawałki gotowanego kurczaka i (opcjonalnie) świeżo mieloną gałkę muszkatołową. Voila!

Zupa z pora

 

Domowy chleb z orzechami nerkowca i rodzynkami

20 mar

Pierwszy domowy chleb w naszym domu. Nie wiemy, dlaczego dopiero teraz. Może dlatego, że bez odpowiedniej maszyny, która robi wszystko sama, wydaje się to zbyt trudne i czasochłonne. Czasu trzeba rzeczywiście troszkę poświęcić, choć więcej w tym wszystkim czekania niż pracy. Nieskomplikowanej zresztą. Trzeba jednak odrobiny cierpliwości, doglądania i chuchania na chlebek – po prostu trzeba oddać mu na tę chwilę całe swoje serce.
Chleb jest niesamowity. Puszysty w środku i baaardzo chrupiący na zewnątrz – chwilami aż za bardzo! Dawno nie widzieliśmy takiego bałaganu przy krojeniu pieczywa. Ale to sama przyjemność. Połowa od razu trafiła w ręce mamy, która natychmiast nabrała ochoty na własną wersję…

Chleb z orzechami nerkowca i rodzynkami

Z uwagi na słodką nutkę, czyli obecność rodzynek, najlepiej pasuje do chleba miód, powidła lub po prostu świeże masło.  No, chyba że zrezygnujemy z rodzynek – wtedy hulaj duszo…

Składniki:
*  1 1/2 szklanki ciepłej wody
* 1 1/4 mąki pszennej razowej
* 2 szklanki mąki pszennej
* 1/2 łyżeczki soli
* 1 paczka suchych drożdży (tu Delecta, 8 g)
* garść rodzynek
* garść posiekanych orzechów nerkowca
* oliwa do wysmarowania miski 

Chleb z orzechami nerkowca i rodzynkami

Przygotowanie:
1. Do miski przesiewamy przez sitko mąkę, drożdże i sól. Zalewamy ciepłą wodą i mieszamy – tak, by ciasto zrobiło się jednolite i lepkie (najlepiej zrobić to mikserem).
2. Powierzchnię miski, której nie dotyka jeszcze ciasto, natłuszczamy oliwą, nakrywamy miskę ściereczką i zostawiamy w ciepłe miejsce na 1,5 godziny, by wyrosło.
3. Blat obsypujemy odrobiną mąki, wykładamy ciasto i zagniatamy. Dodajemy rodzynki i orzechy i porządnie zagniatamy, tak, by równomiernie połączyły się z ciastem i formujemy w coś na kształt kulki.
4. Blachę z piekarnika wykładamy papierem do pieczenia. Kładziemy na nim ciasto, obsypujemy odrobiną mąki i pozostawiamy na ok. godzinę, by odpoczęło (w tym czasie kulka nieco osiądzie).
5. Nagrzewamy piekarnik do 230 stopni (termoobieg), na samym dole wstawiamy naczynie z ciepłą wodą.
6. Nacinamy ciasto w kilku miejscach (jak nam się podoba – u nas krzyżyk przez środek) i wstawiamy blachę z ciastem do piekarnika. Pieczemy 35 minut na złoty kolor. Voila!
Chleb z nerkowcem i rodzynkami
Chleb z nerkowcem i rodzynkami
Domowy chleb
Domowy chleb
Domowy chleb
 

Zupa pieczarkowa z kurczakiem i imbirem

20 mar

Zupa pieczarkowa jest świetna na przeziębienie, rozgrzanie i poprawę nastroju. Lub wypalenie kubków smakowych, jeśli ktoś woli. W każdym razie wspaniale stawia na nogi. Przepis podpatrzyliśmy na Doradcy Smaku – udoskonaliliśmy i przede wszystkim pozbawiliśmy wszelkich gotowców. Zupa świetnie smakuje z kurczakiem czy indykiem. Można też zupełnie zrezygnować z mięsa i zupę podać z odrobiną kaszy jęczmiennej czy gryczanej. I koniecznie ze świeżą natką pietruszki. Pycha!

Zupa pieczarkowa z kurczakiem i imbirem

Składniki:

* 1 l bulionu warzywnego
200 g pieczarek
200 g filetu z kurczaka (lub indyka)
* czerwona cebula
* 2 ząbki czosnku
* puszka soczewicy
* 3 łyżki oleju
* płaska łyżeczka imbiru (może być tarty świeży)
* 3/4 szklanki śmietanki 18%
* chilli w proszku i sól
* 1/2 pęczka posiekanej natki pietruszki
* sól do smaku

Zupa pieczarkowa z kurczakiem i imbirem

Przygotowanie:
1. 
Pieczarki oczyszczamy i kroimy na grubsze plasterki. Cebulę i czosnek drobno siekamy.
2. Na rozgrzany olej wrzucamy pokrojonego w kostkę lub paseczki kurczaka i chwilkę podsmażamy.
3. Dodajemy cebulkę, czosnek i  pieczarki – smażymy 10 min, mieszając. Dodajemy imbir i odrobinę chilli i podsmażamy jeszcze minutę.
4. Wrzucamy soczewicę i zalewamy bulionem. Solimy całość i doprowadzamy do wrzenia.
5. Na końcu dodajemy zahartowaną śmietankę (najpierw w kubku łączymy ją z kilkoma łyżkami zupy i energicznie mieszamy).
6. Zdejmujemy z ognia, dodajemy natkę. Voila!

 

Risotto z grzybami

28 sty

Od grudnia cisza i posucha w naszej kuchni. Żeby nie było, usprawiedliwiona! Za nami święta, zwariowana przeprowadzka do innego miasta, zamieszanie, brak czasu i zaprzyjaźnianie się z nowym miejscem (w tym z miłym sąsiadem :P). Powoli zaprzyjaźniamy się też z nową kuchenką, bardzo sympatyczną zresztą, choć zadanie niełatwe, bo przerzucamy się z gazowej na elektryczną. Ta o wiele dłużej rozgrzewa dno garnka, natomiast wcale nie chce tak szybko ostygnąć jak w przypadku garnka na gazie :) Tak czy siak nasza ukochana jajecznica na chrzest kuchenki wyszła całkiem nieźle.
Nadszedł moment zmierzenia się z czymś nowym.
Tradycyjnie szlaki przecierał ON :)

Risotto, JEGO niezdobyty bastion. Nasłuchał się o nim mitów, jakie to trudne, jak trzeba uważać, jak łatwo coś przeoczyć, a ile to pracy… A w zasadzie to całkiem proste danie, jeśli dobrze się na nim skupimy.
Generalnie od pierwszych chwil, gdy tylko przystąpił do dzieła, w mieszkaniu zaczął się unosić boski zapach grzybów. Risotto to genialne danie do podglądania z boku, jak powstaje. Ta niebywała cierpliwość, doglądanie, mieszanie i – moje ulubione – próbowanie (+ niecierpliwienie się – ONA).

P.S Podobno, jeśli za pierwszym razem risotto nam nie wyjdzie, nie ma się co spinać. Risotto to sztuka sama w sobie, którą prawdopodobnie tylko Włosi wysysają z mlekiem matki :) Wystarczy dobierać dobre produkty, a potem ćwiczyć, ćwiczyć, mieszać i mieszać… Sukces przy takich założeniach gwarantowany ;)


Składniki:
* 150 g ryżu
* szalotka
* 25 dag suszonych borowików
* 1 l bulionu wołowego/drobiowego
* łyżka masła
* łyżka oliwy z oliwek
* ząbek czosnku
* świeżo mielony pieprz
* 15 dag tartego parmezanu
* szczypiorek

Przygotowanie:
1. Szalotkę i czosnek drobno siekamy i szklimy 2 minuty na oliwie w garnku o grubym dnie.
2. Grzyby drobno siekamy, ryż płuczemy na sitku i wrzucamy do garnka.
3. Podlewamy bulionem, tak, by zakryć ryż na ok. 1 cm. Mieszamy, a gdy bulion się zredukuje, a w garnku zrobi się zbyt gęsto, znów podlewamy bulionem. Postępujemy tak do momentu, aż ryż będzie miękki (ale nie zbyt miękki).
4. Na końcu dodajemy masło i parmezan, a całość przyprawiamy pieprzem. Na talerzach posypujemy odrobiną szczypiorku. Voila :)

 
1 komentarz

Napisane w kategorii grzyby, zwykle spod jego ręki

 
 

  • Facebook